Brak wydarzeń w kalendarzu
Sierpień 2019
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
IMG_1330.jpg

Zielona Szkoła w Stegnie

Długo wyczekiwana przez uczniów kl. VI, VII i VIII Zielona Szkoła w Stegnie rozpoczęła się 27 maja 2019 roku. O godz. 8.00 spod Szkoły Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Wygiełzowie wyruszyliśmy w podróż nad Bałtyk pod opieką wychowawczyń: pani Anny Kamińskiej – Rogala, pani Aleksandry Tarki, pani Agnieszki Bugaj oraz mamy jednej z naszych koleżanek – pani Danuty Gorzelak.

Pierwszym, ważnym odnotowania przystankiem, było zwiedzanie Muzeum Niemieckiego Obozu Koncentracyjnego z czasów drugiej wojny światowej w Sztutowie. To, co zobaczyliśmy i usłyszeliśmy od przewodnika, przeraziło wszystkich. Muzeum opuszczaliśmy z przekonaniem, że już nigdy nie może dojść do takiego bestialstwa i w swoim życiu uczynimy wszystko, by nie powtórzyć błędów z historii.

Ze Sztutowa do Stegny mieliśmy już blisko i po całym dniu podróży z radością zakwaterowaliśmy się w Ośrodku Wypoczynkowym „Baltika”. Po obiadokolacji poszliśmy na spacer powitać nasze Morze Bałtyckie. Niektórzy zobaczyli je po raz pierwszy. Wieczorem sen zmorzył nas szybko.

Drugi dzień powitał nas paskudną pogodą, ale dobre nastroje nas nie opuszczały. Pojechaliśmy do Krynicy Morskiej, z której odbyliśmy rejs statkiem wycieczkowym do Fromborka. Tam pani przewodnik oprowadziła nas po Wzgórzu Katedralnym przedstawiając historię życia Mikołaja Kopernika niezwykle interesująco. Muzeum Katedralne zachwyciło nas swoimi zbiorami. W drodze powrotnej do Krynicy (także statkiem) deszcz i wiatr nadal próbowały złamać w nas ducha przygody. Nie daliśmy się jednak pokonać i po obiadokolacji tańczyliśmy na dyskotece do upadłego – to był niezapomniany wieczór.

Trzeciego dnia wyszło słońce i uśmiechy powróciły na twarze. Wyruszyliśmy do Gdańska i Gdyni. Gdańsk zachwycił nas do tego stopnia, że zapragnęliśmy w nim zamieszkać! To wyjątkowe miasto z pięknymi zabytkami i niezwykłą historią. Duch wolności, przyjaźni oraz otwartości na świat i ludzi udzielił się także nam. Kolejnym wyzwaniem było zdobycie dość wysokiego klifu przed Gdynią, tam zrobiliśmy piękne zdjęcia, przewodnik opowiadał nam o wyjątkowości tego miejsca. Następnie plażą dotarliśmy do portu w Gdyni. Nie było łatwo, pokonaliśmy ponad 6 km, jednak widok niesamowitych statków zrekompensował zmęczenie. Po wykonaniu zdjęć i zakupie pamiątek wróciliśmy bardzo wyczerpani do Stegny.

W czwartek nigdzie nie wyjeżdżaliśmy, regenerowaliśmy siły na powrót do domu. Po śniadaniu uzupełniliśmy zakupy (także pamiątki) w Stegnie, w której gofry i lody robią wyśmienite. Pogoda nas rozpieszczała, więc po obiedzie wzięliśmy piłki i wyruszyliśmy na plażę. Spacerowaliśmy, ganialiśmy się z falami (woda była bardzo zimna), zbieraliśmy muszelki, budowaliśmy zamki i rzeźby z piasku, graliśmy w nogę i siatkę, niektórzy się opalali – tak minął nam czas do kolacji. Czas wolny powitaliśmy z ulgą. O 20.30 rozpoczęło się ognisko. Kiełbaski smakowały, chlebki opiekane nad ogniem również, ale nam ciągle brakowało ruchu, więc jedni tańczyli, inni grali w ping-ponga lub w pseudo siatkówkę, ponieważ brakowało i siatki, i umiejętności. Najważniejsze, że świetnie się przy wspólnej grze bawiliśmy. O 22.00 zaczęła się ostatnia cisza nocna i … zapadliśmy szybko w ciężki sen. Plany były inne, ale zmęczenie wzięło nad nimi górę.

Piąty dzień to przede wszystkim powrót do domu. Oj, nie chciało się nam opuszczać gościnnej Stegny, mimo pięknej pogody byliśmy smutni. Ostatnie wspólne zdjęcie przed „Baltiką” i wyruszyliśmy w drogę do Malborka. Tam widok monstrualnego zamku krzyżackiego obudził w nas zew podróżników. Niewiarygodne wydawały nam się i wyobraźnia, i możliwości, i rozwiązania technologiczne średniowiecznych budowniczych. Możemy nie przepadać za Rycerzami Zakonu Najświętszej Marii Panny zwanymi potocznie krzyżakami, jednak należy im się szacunek za wybudowanie tak wspaniałej warowni. Jest to największy zamek krzyżacki w Europie, więc zwiedzania też było dużo. Nie zapomnieliśmy o kupieniu pamiątek, spróbowaniu wyśmienitych lodów i wyruszyliśmy w drogę do Wygiełzowa. Im bliżej domu byliśmy, tym bardziej chcieliśmy się dobrze bawić. Do Wygiełzowa wjechaliśmy ze śpiewem na ustach i poczuciem przeżycia niesamowitej przygody, która na długo pozostanie w naszych wspomnieniach oraz sercach. Kto wie, może w przyszłym roku ponownie wyruszymy na Zieloną Szkołę…

 

 

 

adres: 

    Wygiełzów 17

    97-425 Zelów

sekretariat:

    tel./fax (044) 634-14-91

napisz do nas:

    szkolawygielzow@op.pl


 

 


 

Licznik odwiedzin

Dzisiaj0
Wczoraj36
Bieżący tydzień60
Bieżący miesiąc522
Wszystkich38119